Pomysł. Działanie. Efekt.
Porozmawiajmy

Branże / Przemysł i produkcja

Marketing dla przemysłu i firm produkcyjnych

Prowadzimy marketing firm, w których jeden kontrakt bywa wart więcej niż setka zapytań, a droga od pierwszego kontaktu do zamówienia liczy się w kwartałach, nie w dniach. Bez obiecywania leadów w miesiąc.

Porozmawiajmy o Twoim rynku

czym to jest

Czym jest marketing dla przemysłu

Marketing dla przemysłu, w literaturze nazywany też marketingiem przemysłowym, to marketing firm sprzedających innym firmom maszyny, komponenty, materiały, technologie i usługi produkcyjne. Różni się od marketingu konsumenckiego trzema rzeczami: decyzję podejmuje kilka osób naraz, proces trwa miesiącami, a klient porównuje parametry i warunki, nie hasła reklamowe.

Konsekwencja jest prosta i niewygodna dla większości agencji: w przemyśle nie da się kupić sprzedaży kampanią. Da się natomiast sprawić, że kiedy Twój przyszły klient zacznie wreszcie szukać dostawcy, znajdzie Ciebie, zrozumie, czym się różnisz, i będzie miał czym uzasadnić wybór przed swoim zarządem.

Tak właśnie ustawiamy marketing w produkcji i przemyśle: pod rytm zakupowy Twojego rynku, a nie pod kwartał sprawozdawczy agencji.

Dla kogo konkretnie

  • Producenci maszyn i urządzeń sprzedający do zakładów produkcyjnych.
  • Dostawcy komponentów, podzespołów i materiałów dla przemysłu.
  • Firmy usług produkcyjnych, obróbki i kooperacji.
  • Integratorzy, automatycy i dostawcy technologii dla fabryk.
  • Firmy przemysłowe wchodzące na rynki eksportowe.

dlaczego inaczej

Cztery powody, dla których zwykły marketing tu nie działa

Nie dlatego, że przemysł jest trudniejszy. Dlatego, że rządzi się innymi prawami, a większość narzędzi marketingowych została zaprojektowana pod zupełnie inny zakup.

1

Cykl liczony w kwartałach

Od pierwszego kontaktu do zamówienia mija często kilkanaście miesięcy. Kampania oceniana po trzydziestu dniach pokaże koszt kliknięcia, a nie to, czy działa. Dlatego mierzymy inaczej i mówimy o tym na starcie.

2

Decyduje komitet, nie osoba

Zgodę musi dać technolog, dział zakupów i zarząd, a każde z nich pyta o co innego: o parametry, o warunki, o ryzyko. Treści przygotowujemy tak, żeby odpowiadały całej trójce, bo jedna niezaspokojona blokuje zakup.

3

Porównuje się specyfikacje

Kupujący w przemyśle zestawia dane techniczne, terminy i serwis w tabeli. Wygrywa ten, kto tę tabelę wypełnia najlepiej, a nie ten, kto ma najładniejsze hasło. Marketing musi tu dostarczać treść, nie ozdoby.

4

Rynek jest wąski i policzalny

Potencjalnych klientów bywa kilkuset w kraju, nie kilkaset tysięcy. Zasięg przestaje mieć znaczenie, zaczyna mieć trafienie do konkretnych zakładów i konkretnych stanowisk.

zakres

Co robimy w firmach przemysłowych

Nie każdy z poniższych elementów jest potrzebny każdej firmie. Zakres ustalamy po rozmowie o Twoim rynku, a nie z gotowego cennika pakietów.

Strategia i pozycjonowanie

Ustalamy, czym realnie różnisz się od trzech firm, z którymi Cię porównują, i przekładamy to na język, którym mówi Twój rynek. To jest fundament, bez którego reszta działań rozjeżdża się po kwartale.

Treści techniczne i sprzedażowe

Karty produktowe, opisy zastosowań, materiały dla działu handlowego i artykuły odpowiadające na realne pytania technologa. Piszemy po rozmowie z Twoimi ludźmi, bo bez ich wiedzy powstaje wyłącznie ogólnik.

Strona, która wytrzyma porównanie

Strona firmy przemysłowej ma jedno zadanie: przetrwać moment, w którym kupujący zestawia Cię z konkurencją. Parametry, zastosowania, dowody, kontakt bez formularza na dwadzieścia pól.

Kampanie do decydentów

LinkedIn i Google Ads ustawione pod wąską grupę: konkretne stanowiska, konkretne branże, konkretne zapytania problemowe. Przy takim rynku liczy się precyzja, nie budżet.

Widoczność w wyszukiwarce i w AI

Coraz częściej pierwszym filtrem dostawców nie jest Google, tylko model językowy, któremu kupujący zadaje pytanie. Treści przygotowujemy tak, żeby dało się je zacytować, a nie tylko wypozycjonować.

Marketing eksportowy

Jeśli sprzedajesz poza Polskę, komunikację budujemy osobno na każdy rynek. Tłumaczenie polskiej strony nie jest strategią eksportową, tylko jej kosztownym pozorem.

pomiar

Jak mierzymy efekt, skoro sprzedaż trwa rok

To jest pytanie, na którym większość rozmów z agencją się wykłada. Odpowiedź brzmi: mierzymy sygnały, które wyprzedzają zamówienie, i umawiamy się na nie z góry, zamiast po roku tłumaczyć, dlaczego nie ma leadów.

Przy cyklu projekt do realizacji trwającym półtora do dwóch lat obiecywanie leadów w kwartał byłoby po prostu kłamstwem. Wolimy powiedzieć to na pierwszym spotkaniu niż na dwunastym.

Zasięg wśród właściwych stanowisk, nie wśród wszystkich odbiorców.
Ruch na treściach problemowych, czyli tam, gdzie kupujący dopiero diagnozuje potrzebę.
Zapytania ofertowe i ich jakość, mierzona tym, ilu pytających realnie pasuje do profilu klienta.
Powroty na stronę i czas, jaki na niej spędza ta sama firma, bo w przemyśle zakup poprzedza wiele wizyt.
Widoczność na frazach, którymi opisuje się Twój problem, nie na nazwie Twojej firmy.

uczciwie

Kiedy nie warto nas wynajmować

Jeśli potrzebujesz zamówień w tym kwartale, marketing nie jest właściwym narzędziem i lepiej wzmocnić dział handlowy. Jeśli nikt po Twojej stronie nie ma godziny w tygodniu na rozmowę z nami o produkcie, nie powstanie żadna treść techniczna, tylko ogólniki. Jeśli szukasz najtańszej oferty na rynku, znajdziesz ją, ale nie u nas.

Mówimy to wprost, bo w przemyśle reputacja krąży szybciej niż w jakiejkolwiek innej branży, a rozczarowany klient kosztuje więcej niż niepodpisana umowa.

faq

Najczęstsze pytania o marketing dla przemysłu

Czym marketing dla przemysłu różni się od zwykłego marketingu B2B? +

Skalą rynku i długością decyzji. W typowym B2B klientów są tysiące, a decyzja zapada w tygodniach. W przemyśle potencjalnych odbiorców bywa kilkuset w kraju, decyduje komitet, a proces trwa kwartały. To zmienia wszystko: dobór kanałów, rodzaj treści i sposób mierzenia efektu.

Ile trwa, zanim zobaczymy efekty? +

Pierwsze sygnały, czyli ruch na treściach problemowych i zasięg wśród właściwych stanowisk, widać zwykle po dwóch do trzech miesiącach. Wpływ na zamówienia jest widoczny dopiero w rytmie Twojego cyklu sprzedaży, a ten w przemyśle liczy się w kwartałach. Kto obiecuje Ci co innego, albo nie zna tej branży, albo liczy, że nie sprawdzisz.

Czy musimy mieć dział marketingu, żeby z Wami pracować? +

Nie i najczęściej go nie ma, to nasz domyślny klient. Potrzebujemy natomiast jednej osoby po Twojej stronie, która zna produkt i znajdzie dla nas godzinę w tygodniu. Bez dostępu do wiedzy technicznej nie da się napisać treści, która przekona technologa.

Czy zajmujecie się też marketingiem eksportowym? +

Tak i traktujemy go jako osobny projekt, nie jako tłumaczenie polskiej strony. Każdy rynek ma inną konkurencję, inne kanały i inne oczekiwania wobec dostawcy, więc komunikację budujemy od nowa dla każdego z nich.

Ile kosztuje marketing dla firmy przemysłowej? +

Zależy od zakresu, liczby rynków i tego, ile materiału już macie. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna, a na jej podstawie przygotowujemy indywidualną propozycję. Nie mamy pakietów z cennika, bo w tej branży żaden nie pasowałby do dwóch firm naraz.

Pracujecie tylko z firmami z Dolnego Śląska? +

Nie. Siedzibę mamy we Wrocławiu, ale z firmami przemysłowymi pracujemy w całej Polsce, a przy projektach eksportowych także poza nią. Większość współpracy prowadzimy zdalnie, z regularnymi spotkaniami wtedy, kiedy są potrzebne.

Prowadzisz firmę produkcyjną
i marketing stoi w miejscu?

Umów bezpłatną rozmowę. Zaczniemy od Twojego rynku, nie od naszej oferty.

Chcesz otrzymać ofertę? Napisz